Chrome wymusza HTTPS domyślnie. Nadchodzi nowy standard bezpieczeństwa w internecie

Pod koniec października 2025 r. Google ogłosiło jedną z najbardziej znaczących zmian w polityce bezpieczeństwa Chrome od wielu lat. Od wersji 154, która trafi do użytkowników w październiku 2026, przeglądarka będzie domyślnie wymuszać połączenia HTTPS. Oznacza to, że Chrome spróbuje nawiązać szyfrowane połączenie z każdą stroną, a dopiero w przypadku jego braku poprosi użytkownika o zgodę na korzystanie z HTTP.

To przesuwa internet w stronę modelu, w którym komunikacja nieszyfrowana traktowana jest jako wyjątek, a nie alternatywa. Dotychczas funkcja „Always Use Secure Connections” była opcjonalna – teraz stanie się integralnym elementem przeglądarki.

Dlaczego Google podejmuje tę decyzję teraz?

W komunikacie Google podkreśla, że niemal cały ruch w Chrome – w zależności od platformy 95–99 procent – odbywa się już przez HTTPS. Wzrost ten był imponujący w latach 2015-2020, gdy internet intensywnie przechodził na szyfrowane połączenia. Jednak później nastąpiło wyraźne spowolnienie. Pozostała niewielka, ale istotna grupa stron, usług i zasobów, które nadal funkcjonują w modelu HTTP.

Google uznało, że to właśnie ten „ostatni procent” stanowi największe zagrożenie. Wystarczy jedno odwołanie do zasobu HTTP, by użytkownik – nawet korzystając głównie z bezpiecznych połączeń – stał się podatny na manipulację ruchem, wstrzykiwanie treści, przechwycenie danych lub ataki typu downgrade. Nawet dziś, przy dominacji szyfrowanych sesji TLS, pojedyncze nieszyfrowane zapytanie bywa dla atakującego wystarczające.

Chrome ma więc pomóc całemu ekosystemowi przejść krok dalej: z „prawie wszędzie mamy HTTPS” do „HTTPS jest jedynym domyślnym protokołem”.

Techniczne znaczenie tej zmiany.

W praktyce decyzja Google oznacza zakończenie epoki, w której użytkownicy – świadomie lub nie – korzystali z HTTP. Po wprowadzeniu aktualizacji dostęp do stron pozbawionych TLS stanie się świadomym wyborem, poprzedzonym ostrzeżeniem. Tak jak dziś użytkownik musi potwierdzić wejście na stronę z nieprawidłowym certyfikatem, tak w przyszłości będzie musiał potwierdzić chęć wejścia na stronę bez jakiegokolwiek szyfrowania.

Dla administratorów oznacza to konieczność upewnienia się, że infrastruktura jest nie tylko wyposażona w prawidłowy certyfikat, ale także poprawnie obsługuje przekierowania, nie zawiera mieszanych treści i korzysta z nowoczesnej konfiguracji TLS 1.2/1.3. Wraz z wymuszeniem HTTPS rośnie również znaczenie automatyzacji – wygasający certyfikat stanie się bardziej dotkliwym problemem, skoro Chrome zakłada, że połączenie szyfrowane jest standardem, a nie dodatkiem.

Wpływ na firmy, witryny i całe ekosystemy.

Zmiana uderzy przede wszystkim w starsze systemy, które od lat nie były aktualizowane i nadal działają w oparciu o HTTP – dotyczy to zarówno stron WWW, jak i paneli administracyjnych, urządzeń sieciowych, hostów IoT czy usług API. W 2026 roku każdy taki przypadek będzie widoczny dla użytkownika bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, a wejście na stronę może wymagać dodatkowej interakcji lub może być wręcz przez użytkownika porzucane.

Jednocześnie jest to okazja, by uporządkować infrastrukturę. Certyfikat SSL/TLS, poprawny łańcuch poświadczeń, automatyczne odnowienia, brak mixed content, właściwe przekierowania, HSTS oraz solidna konfiguracja serwera staną się podstawowym zestawem wymagań nie tylko dla dużych firm, lecz również dla małych stron, blogów i serwisów informacyjnych.

Warto podkreślić, że HTTPS to dziś nie tylko szyfrowanie. To także wydajność (HTTP/2, HTTP/3), stabilność, poprawa SEO i dostęp do nowoczesnych funkcji przeglądarki – a więc realny wpływ na jakość usług online.

Co rekomendujemy naszym klientom?

Niezależnie od wielkości projektu, każdy właściciel strony powinien potraktować nadchodzącą zmianę jako sygnał, by dokonać audytu konfiguracji TLS. W wielu przypadkach wystarczy odświeżenie certyfikatu i poprawa przekierowań; w innych niezbędne będzie wdrożenie pełnego HTTPS tam, gdzie wciąż opierano się na HTTP.

Ważne jest również uporządkowanie procesów: automatyzacja odnowień, wprowadzenie ACME, monitorowanie certyfikatów, aktualizacja serwerów oraz eliminacja przestarzałych zasobów. Migracja na HTTPS nie powinna być „projektem opóźnianym”, ponieważ w 2026 roku jej brak stanie się widoczny zarówno dla użytkowników, jak i wyszukiwarek.

HEXSSL może wesprzeć w całym procesie: od audytu środowiska TLS, przez dobór certyfikatu, po wdrożenie automatyzacji i monitoringu. W obliczu nadchodzącej zmiany jest to najlepszy moment, aby zapewnić, że każda strona, usługa i subdomena działają zgodnie z nowym standardem bezpieczeństwa internetu.

2026: rok pełnego HTTPS.

Decyzja Google symbolicznie zamyka pewną epokę. HTTP – protokół, który zbudował internet – staje się techniczną ciekawostką, ostatnią deską ratunku dla nieaktualnych serwisów. Sieć przechodzi w model, w którym szyfrowanie nie jest wyborem, ale absolutną podstawą komunikacji. To naturalny etap ewolucji, ale też moment przełomowy. Od teraz każdy brak HTTPS nie będzie tłumaczony „niedopatrzeniem”, lecz stanie się jawnym sygnałem, że dana strona nie jest przygotowana do działania w nowoczesnym, bezpiecznym internecie.

HEXSSL będzie wspierać firmy w tej transformacji – tak, by wejście w erę pełnego HTTPS było nie tylko koniecznością, ale również realną poprawą jakości i bezpieczeństwa usług. Masz pytania związane z certyfikatami SSL? Skontaktuj się z naszym działem sprzedaży.

Add A Knowledge Base Question !

You will receive an email when your question will be answered.

+ = Verify Human or Spambot ?